Kategorie wpisów:

2018.08.04 – Trekking Orla Perć: Zawrat – Kozi Wierch

Wpis w ramach retrospekcji. Skoro to ma być mój blog, to będę co jakiś czas uzupełniał stare wpisy. Kiedyś w czasach liceum, standard wakacyjny to były około 2 tygodniowy pobyt w Murzasichlu. W tym czasie, chyba w każde wakacje przechodziłem Orlą Perć, zawsze podzieloną na 3 odcinki: Świnica – Kozia Przełęcz, Kozia Przełęcz – Skrajny Granat, Skrajny Granat – Krzyżne. Wtedy był to szlak dwu kierunkowy. Wtedy często, towarzyszyli mi kuzyni, lub osoby które przyjeżdżały do mojej Cioci na urlop. Ciocia od zawsze wynajmowała pokoje dla turystów.

Tym razem, na wycieczkę wybrałem się z Majką, w zasadzie była to 4 wspólne wyjście w góry, wcześniej był Słowacki Raj (dwukrotnie) i krótki fragment Orlej Perci – Skrajny Granat, z Koziej Doliny. Wcześniej na Orlą Perć, wyruszałem zawsze z Brzezin, ale z Majką postanowiliśmy wyjść z Kuźnic, chciałem poznać te dwa szlaki do Murowańca.

Przed wejściem do Doliny Gąsienicowej, jest znany punkt gdzie w okolicy sierpnia / września jest pełno zdjęć z kwitnącej Wierzbówka.

Z Murowańca, ruszyliśmy przez Czarny Staw Gąsienicowy i Zmarzły Staw na przełęcz Zawrat. Nie pamiętam dokładnie, swojej kondycji, ale na podejściu ze Zmarzłego Stawu na pewno musiałem co jakiś czas robić odpoczynki.

Przed przeleczą była kilka sztucznych ułatwień w formie łańcuchów, ale wydaje mi się że to jeszcze jest dla komfortu turysty. Ale jeśli ktoś ma pewne obawy w poruszaniu się w Tatrach Wysokich, po szlakach z łańcuchami – to tutaj już trzeba o tym pamiętać. Za to podejście na Zawrat z Doliny Pięciu Stawów Polskich, to jest to tylko dreptanie po ścieżce – tak słyszałem bo akurat tym szlakiem nigdy nie szedłem. Zresztą, z przełęczy bardzo dobrze widać to podejście.

Na przełęczy zrobiliśmy sobie krótką przerwę, aby nabrać sił na Orlą Perć. Obecnie szlak Orla Perć jest jednokierunkowy, można iść z Zawratu do Koziego Wierchu (tutaj jest jeden kierunek). Również odcinek z Zawrat na Świnica jest jednokierunkowy.

Na szczyt Małego Koziego Wierchu (2028 m) szlak prowadzi skalną granią – początkowo bez większych trudności. Ze szczytu możemy podziwiać piękne tatrzańskie panoramy i zobaczyć całą trasę Orlej Perci. Zaraz za szczytem czeka nas pierwsze bardzo niebezpieczne miejsce – schodzimy na głęboko wciętą w grań Zmarzłą Przełączkę Wyżnią, a z niej stromo w dół Żydowskiego Żlebu (Honoratki). Przy pomocy łańcuchów schodzimy w dół, po czym w prawo trawersem omijamy grań Zmarzłych Czub. Przed nami kolejne trudniejsze miejsce z łańcuchami i klamrami sprowadzające nas na Zmarzłą Przełęcz. Po drodze podziwiać możemy świetnie widoczne południowe ściany słynnej Zamarłej Turni. Nieco nad Zmarzłą Przełęczą, na samej grani stoi tzw. Chłopek – czyli granitowy głaz , który znajduje się tam jakby ustawiony w zupełnie nienaturalnie sposób – pionowo bez podparcia. Niestety nie mam zdjęć z tego miejsca. Ze Zmarzłej Przełęczy (2126 m) przechodzimy na północne zbocza Zamarłej Turni, skąd w prawo, przy pomocy łańcuchów, wchodzimy na górny taras Zamarłej Turni. Na końcu tarasu znajduje się pionowa ścianka, którą w dół pokonujemy słynną ośmiometrową drabinką. Poniżej niej, po łańcuchach, opuszczamy się na bardzo wąską, głęboko wciętą w grań Kozią Przełęcz (2137 m).

Wstępnie z Koziej Przełęczy mieliśmy wrócić do Murowańca, ale dobrze nam się szło, więc postanowiliśmy iść dalej na Kozi Wierch. Z Koziej Przełęczy schodzimy nieco w kierunku Pustej Dolinki razem z żółtym szlakiem, po czym w lewo w górę, po łańcuchach i drabince z klamer, na grań powyżej uskoku opadającego stąd prawie pionowo do Koziej Przełęczy. Zobaczyć stąd można w bardzo dobrym ujęciu drabinkę, którą schodziliśmy z Zamarłej Turni. Kontynuujemy drogę przez Kozie Czuby idąc granią lub po jej lewej stronie, aż do ich ostatniego najwyższego wierzchołka.

Dalej eksponowanym zejściem z klamrami i łańcuchami schodzimy na Wyżnią Kozią Przełęcz (bardzo dużo wypadków). Z przełęczy w ładnej wspinaczce ubezpieczonej łańcuchami i klamrami wchodzimy długą rynną na szczyt Koziego Wierchu (2291 m) – jest to najwyższy szczyt położony w całości na terenie Polski. Z Koziego Wierchu schodzimy razem z czarnym znakiem prowadzącym tu z Doliny Pięciu Stawów Polskich do wysokości ok. 2200 m, gdzie czarny szlak zbiega w dół do Wielkiego Stawu Polskiego, a my dalej czerwonym szlakiem, wygodną ścieżką bez trudności trawersujemy grań, która w tym miejscu nosi nazwę Kozi Mur. Ścieżka prowadzi cały czas po południowo-wschodniej stronie w kierunku Buczynowej Strażnicy (2242 m), przed którą przechodzimy na drugą stronę grani i lekkim trawersem schodzimy na przełączkę nad Buczynową Dolinką (2242 m).

Tutaj czerwony szlak skręca ostro w dół (w lewo), stromym Żlebem Kulczyńskiego. Jest to kolejne z niebezpiecznych miejsc, głównie z powodu spadających kamieni, śliskich skał. Ten fragment zawsze uważałem za jedne z najtrudniejszych fragmentów Orlej Perci. Po dojściu do czarnego szlaku skierowaliśmy się do Murowańca (kolejno czarny, zielony i żółty szlak). Przed Zmarzłym Stawem, spotkaliśmy stado kozic.

Z Murowańca, o godzinie 20:00 skierowaliśmy się do Kuźnic szlakiem niebieskim przez Boczań. Po dotarciu do Zakopanego wybraliśmy się na pyszną kolację i kilka tańców do restauracji Watra. Patrząc z perspektywy dnia dzisiejszego, to forma była zdecydowanie większa.

Bardziej szeroki opis przejścia pobrałem z kilku stron turystycznych, przepraszam – ale ostatni raz na Orlej Perci byłem właśnie w sierpniu 2018r, więc potrzebowałem jakiegoś wsparcia 🙂

Trasa

Powiązane posty

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry